„Siemię lniane: naturalny sposób na zdrowe włosy”

Stosowałam siemię lniane w postaci maseczki na włosy. Moja kuracja trwała tydzień i taką maseczkę zastosowałam cztery razy. Swoją naturalną maseczkę do włosów wykonałam w bardzo prosty sposób. Dwie łyżki siemienia (brązowego, czasem pół na pół z siemieniem złocistym) zalałam kubkiem ciepłej wody i gotowałam przez około 7 minut, czasami mieszając. Potem przelałam przez sitko i odstawiłam, by ostygło. Powstały płyn miał konsystencję kisielu/żelu/glutka:)

Poniżej kilka zdjęć z przygotowywania maseczki (wersja siemię brązowe + złociste).

siemielnianeprzepis1 siemielnianeprzepis2siemielnianeprzepis3 siemielnianeprzepis4

Nałożyłam taką maseczkę na włosy oraz skórę głowy, wykonując bardzo krótki masaż. Następnie założyłam na to foliowy czepek i ręcznik. Trzymałam na włosach około 30 minut, czasami dłużej. Po upływie tego czasu spłukałam włosy ciepłą wodą, a na sam koniec chłodną (zawsze tak robię). Pozwoliłam włosom wyschnąć w naturalny sposób (suszarki używam rzadko).

Moje włosy przed zastosowaniem maseczki z siemienia lnianego wyglądały tak:

wlosyprzedkuracja 2 wlosyprzedkuracja2                       

  1. Moje włosy w świetle naturalnym
  2. Moje włosy w świetle sztucznym


Natomiast po całej kuracji (czyli czterokrotnym zastosowaniu maseczki) tak:

1. wlosypokuracji 2. wlosypokuracji2

Efekty:
- jeśli chodzi o blask włosów to widać to przy porównaniu zdjęć sprzed i po, ale ja nigdy nie miałam matowych włosów, więc na blasku mi aż tak bardzo nie zależało,
- włosy po myciu rozczesują się dużo lepiej, a zawsze mam z tym duży problem, chociaż używam odżywek czy balsamów po myciu szamponem,
- włosy są bardziej zdyscyplinowane, widać to nawet na zdjęciach, chociaż i tak są nierównomiernie pofalowane,
- włosy są wygładzone, miękkie i takie „miłe” w dotyku,
- włosy mniej się elektryzują, a zimą zawsze jest to problem,
- ogólnie włosy lepiej wyglądają,
- maseczka absolutnie nie obciąża moich włosów,
- co do nawilżenia to ciężko jest to stwierdzić po krótkotrwałym użytkowaniu, ale skoro włosylepiej wyglądają, są gładkie i miękkie to chyba rzeczywiście są lepiej nawilżone.

Dodatkowym plusem jest to, że maseczka z siemienia jest tania i całkowicie naturalna.

Jedynym minusem stosowania siemienia na włosy jest jego spływanie z włosów. Jest to dość gęsty żel, ale mimo to sporo mi go wyciekło spod czepka. Jednak dla tak cudownych rezultatów naprawdę warto i nie ma co przejmować się tym, że część ścieka nam po karku i po twarzy;)

Kiedyś używałam żelu z siemienia jako dodatku do gotowej maski na włosy i z tego sposobu byłam zadowolona tym bardziej, że nic nie ściekało. Jednak tutaj nie używałam żadnych masek czyinnych specyfików, aby ewentualne efekty móc przypisać jedynie tym niepozornym ziarenkom. Z powodzeniem również stosowałam płukankę z siemienia.

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z działania żelu z siemienia lnianego i na pewno będę wracać do takich kuracji, w szczególności zimą, gdy włosy są narażone na niskie temperatury orazsię elektryzują i są przygniatane pod czapkami i szalikami. Myślę, że latem również warto stosować siemię lniane z uwagi na wysokie temperatury i promieniowanie słoneczne.

Zdjęcia nie były w żaden sposób modyfikowane, jedynie je przycięłam i zmniejszyłam ich wymiary.

Autor: Małgorzata P.

Konkurs: 
Konkurs „Naturalne dobrodziejstwa dla włosów”
Oznaczenie: 
Pierwsze miejsce
Twoje rabaty
Logo programu

Jesteś miłośnikiem zakupów z rabatem?

Dołącz do klubu rabatowego “I love Helfy”!

Rób zakupy, dziel się opiniami,
udzielaj się na forum
i zyskuj zniżki

Jeśli masz konto na Helfy.pl, Twój program rabatowy już działa!

Dowiedz się więcej lub już teraz Załóż konto

Społeczność Helfy

Społeczność Helfy

Blog Helfy.pl Twitter Helfy.pl Pinterest Helfy.pl Instagram Helfy.pl