Jak skutecznie używać?
Ewidentnie mam problem z prawidłowym użyciem tego produktu, gdyż w ogóle się nie pieni, a po nałożeniu na włosy momentalnie wysycha i kruszy się, nie dając sie skutecznie rozprowadzić. Czy ktoś wie co zrobić aby móc cieszyć się tym produktem?
Autor: Ilois
dobry szampon
Stosuję ten proszek zwykle po olejowaniu włosów. Zmywa lepiej niż zwykły szampon (moje subiektywne odczucie). Faktycznie się nie pieni, ale to nie przeszkadza w dobrym myciu włosów. Proszek wypłukuje się lepiej po uprzednim użyciu odżywki do włosów. A, i ja nie trzymam tego na włosach. Zrobię papkę z proszku i wody , nanoszę na głowę, myję i potem spłukuję.
Autor: sumka
Rewelacja
Kupiłam kilka specyfików, spróbowałam szamponu. Fakt, nie pieni się, to chyba pomyłka w opisie. Ja nakładam papkę na włosy podczas kąpieli. Nim się cala wymyję, przychodzi pora na masaż i spłukanie włosów. Trochę brudzi skorki paznokci, trzeba wyszorować. Ciekawie pachnie, także po wysuszeniu. Włosy po pierwszym razie są puszyste, podniesione, i przynajmniej robią wrażenie, że jest ich więcej.
Proszek łatwo się rozrabia, ale ja stosuję w takich przypadkach malutką trzepaczkę drucianą, taka do ubijania piany czy roztrzepywania śmietany, sosów, mąki...
Autor: nada
Nie używam już żadnego komercyjnego szamponu od 3 mięsiecy, Aritha wystarcza. do Ilois - mi sie nigdy nie pieni, ,mimo to oczyszcza. ja biorę odrobinę na koniuszki palców i wmasowuje w skore głowy. Samych włosów może nim nie szoruj, bo ma drobinki które mogą się wplatać. Ja spłukuję od razu. Polecam.
Chociaż się nie pieni to po umyciu włosy pozostają dłużej czyste niż po zwykłym szamponie a ponadto puszyste i błyszczące. Polecam też jako peeling do twarzy a jednocześnie maseczka.
Autor: Joanna
nie wiem co robią z tym pudrem Panie wyrażające opinie wyżej. Ja biorę ok 2 łyżeczek pudru, zalewam go wodą o tem. ok 80 stopni Celcjusza, czekam do ostygnięcia i na mokre włosy wmasowywuję konsystencję. Po paru minutach troszeczkę zwilżam włosy i intensywnie masuję całą głowę. Efekt w postaci pisny gwarantowany. Jako szampon polecam, włosy po kuracji olejkiem AMLA domywa bez potrzeby dwukrotnego stosowania jak przy komercyjnych szamponach
Autor: Halina
pieni się, chociaż nie tak jak szampon, ale bardzo przyjemny w stosowaniu. Do gotowej papki dodaje łyżeczkę miodu, wmasowuje w skórę i pozostawiam na ok. 30 minut, następnie polewam ciepłą wodą i masuję, włosy są bardzo przyjemne w dotyku
Autor: klientka
Kupiłam go w zestawie z olejkiem. Jest bardzo mało wydajny, zapach odstraszający. Co prawda myje włosy, ale wcale nie są po nim rewelacyjne. Cena trochę za wysoka jak na zwykły puder. Nie polecam.
Autor: joanna
polecam
Arithą myję włosy od dwóch lat i na pewno nie wrócę już do żadnego sklepowego szamponu. Co do wydajnosci, to jedna paczka wystarcza mi na 4-5 miesięcy mycia co drugi lub trzeci dzień. Radzę brać go bardzo malutko i masować skórę głowy, nie całe włosy. Ja dzięki Arithcie przestałam mieć łupież, a włosy zrobiły się puszyste. Jak dla mnie, mistrzostwo.
Autor: K
Polecam !!!
Zamówiłam już po raz kolejny, jestem bardzo zadowolona z tego nietypowego szamponu. Hindusi przypominają nam,że zdrowie włosy to zdrowa skóra na której rosną. Dlatego i na szamponach i na maskach w proszkach jest napisane : wmasuj w skórę. I to działa , moje zniszczone, traktowane chemią ( pasemka! ) włosy po prostu odżyły. Po olejowaniu stosuję Arithę, doskonale zmywa za pierwszym razem. Ja stosuję tak :ok. półtorej łyżeczki pudru mieszam z wodą o temp. 50 st. dodaję pół małej łyżeczki miodu , moczę włosy , wkładam miseczkę z mieszanką do umywalki i maczając opuszki palców wcieram w skórę głowy dość intensywnie, to co spływa i pozostałą resztkę wgniatam delikatnie we włosy. Następnie zakładam foliowy czepek do pasemek ( mocny i trwały), na to torebkę foliową i na końcu wełnianą czapkę . Trzymam to na głowie od 5 do godziny, zależy ile mam czasu. Spłukując, delikatnie masuję skórę i znowu wygniatam włosy jakbym prała wełnę. Tez myślałam ,że się nie pieni, dopóki nie umyłam arithą głowy mężowi.Okazuje się że jednak przy polewaniu wodą i masowaniu jest efekt spienienia, choć nie taki do jakiego jesteśmy przyzwyczajone. Włosy przyjemne w dotyku, czyste, podniesione, lśniące, puszyste i to przez parę dni ( przedtem musiałam myć codziennie) . Zapach dziwny, ale liczą się efekty które bardzo mi się podobają na mojej głowie.
Autor: Jola
się pieni :))
bardzo dobry do zmywania olejków, chociaż drobinki wplątujące się we włosy są ..to ja sobie radzę taak , że używam maski do włosów zaraz po spłukaniu szamponu , a pieni się i to mocno trzeba tylko dobrze zwilżyć głowę, niewielką bardzo niewielką ilość proszku zmieszać z wodą nie trzeba nawet trzepaczki.., chociaż się przydaje, nakładasz na włosy mokre i się pieni, tajemnica ... nie wysoka tylko letnia woda, i tyle miłego użytkowania :))
Autor: milena
się pieni :))
lub prościej.. butelka po szamponie i proporcja pół opakowania proszku na 500ml, i gotowy szampon gotowy :)) dalej jak wyżej :))
Autor: milena
Zaskoczenie
Nie sądziłam, że sproszkowane orzechy tak dobrze dopiorą moje włosy po olejowaniu i że będą takie puszyste i lekkie. Ja wmasowuję w skórę głowy, wgniatam w mokre włosy, polewam lekko wodą i wtedy się pieni i łatwiej rozprowadza. Do drogeryjnych już raczej nie wrócę.
Autor: mi
polecam
Wsypuję 2-3 łyżeczki do 0,3l buteleczki i mieszam z ciepła wodą następnie polewam mokre włosy i myję. Szampon słabo się pieni, ale super myje i odświeża włosy, zwłaszcza, ze moje się przetłuszczają. Jednak olejków dobrze nie zmywa, ale wtedy do mieszanki w butelce dolewam kilka kropelek szamponu oczyszczającego kupionego również w tutejszym sklepie.
Autor: Asia